Pewna znajoma mi dyrygentka bardzo dobrego chóru
amatorskiego wyznawała zasadę, że większość ludzi potrafi śpiewać, jeśli tylko
da im się szansę edukacji w tym kierunku.
I wcale nie miała na myśli kończenia szkół muzycznych, ale pracę nad emisją
głosu oraz kształceniem słuchu pod opieką dobrego nauczyciela – dyrygenta. Wprawdzie nie każdy został obdarzony głosem
Luciano Pavarottiego, ale on na początku swojej kariery też wcale nie śpiewał
tak doskonale jak w późniejszym okresie.
Również słuch muzyczny można, poza nielicznymi wyjątkami, wytrenować przez odpowiednie ćwiczenia. Oczywiście nie każdy nadaje się na solistę,
ale na chórzystę zdecydowana większość.
